Dzień dobry Panie Michale, dlaczego zainteresował się Pan programowaniem?

Witam Pana redaktora. Szczerze powiedziawszy, jest to bardzo ciekawe, ale jednocześnie trudne pytanie, ponieważ decyzja ta była podyktowana wieloma czynnikami. 

Jeśli miałbym wybrać, jeden z nich to myślę, że byłaby to pasja do komputerów i wszystkiego, co z nimi związanych — była ona ze mną od najmłodszych lat. 

Od kiedy pamiętam, miałem dostęp do komputerów, laptopów i telefonów a praca mojej mamy dawała mi dostęp do nielimitowanej liczby książek, gier oraz różnorakich pomocy naukowych, z których chętnie korzystałem.

Programowanie (wcześniej ogólna informatyka) dawała mi możliwość bycia introwertykiem, nie zmuszając mnie do podejmowania żadnych interakcji społecznych — byłem osobą zamkniętą w sobie, a programowanie wymagało tylko mnie, klawiatury i monitora.

W jaki sposób zdobywał Pan, wiedzę stawiając pierwsze kroki w tej dziedzinie i czy obecnie coś się w tym zmieniło w pozyskiwaniu wiedzy?

Stawiając pierwsze kroki w dziedzinie IT posiłkowałem się kilkoma książkami, które udało mi się znaleźć — niestety dostęp do materiałów był o wiele trudniejszy niż obecnie.

W latach 2012-2015 programowanie jako gałąź IT zaczynało nabierać rozpędu i z każdym rokiem zaczynało powstawać coraz więcej pomocnych materiałów, książek, ale też i kursów.

Z roku na rok coraz więcej firm zaczynało poszukiwać do siebie programistów, zaczęły pojawiać się konkursy programistyczne, a przede wszystkim ludzie zmienili nastawienie do tzw. Informatyków.

Z każdym rokiem programowanie stawało się coraz popularniejsze ze względu na coraz większe zarobki dyktowane zwiększającym się popytem na świeżych programistów.

Obecnie zdobywanie wiedzy w tym kierunku jest o wiele prostsze, ponieważ mamy platformy takie jak Udemy, mamy tysiące poradników i serii na YouTube, a także mamy bardzo rozbudowane dokumentacje do każdej technologii, języka programowania, a nawet kwestii samego podejścia do pracy i organizacji. Powstały także szkoły programowania oraz bootcampy (warsztaty programowania), które czasem nawet gwarantują zatrudnienie dla najlepszych. Niestety jednak ma to też swoje złe strony — często ludzie po takich szkółkach, bez odpowiedniego doświadczenia i z projektami copy&paste (robionych zgodnie z szablonem) wchodzą na rynek i próbują dyktować swoje zasady, mimo częstego braku nieszablonowej wiedzy, a także często i brakujących predyspozycji.

Podsumowując, na pewno w obecnych czasach łatwiej jest zdobyć wiedzę, ale razem z dostępnością wiedzy zwiększył się próg wejścia dla świeżych osób (tzw. Juniorów).

Z jakimi wyzwaniami wiąże się Pańska praca? Co jest w niej najtrudniejsze?

Tak naprawdę nie ma na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ wszystko zależy od projektu, w którym się znajduje. 

Zdarzają się projekty bardzo ambitne, kreatywne i zmieniające nasze codzienne życie a zdarzają się projekty, które są bardzo nudne, przewidywalne, ale i stabilne.

Ja jestem osobą lubiącą ambitne, często niewykonalne na pierwszy rzut oka zadania — zadania wymagające wizjonera, ponieważ one najbardziej napędzają mnie do działania.

Co do wyzwań to na pewno jednym z większych wyzwań jest kontakt z klientem, zarządem lub managerem i zbieranie wymagań co do tego czego chcą od nas ludzie.

Kolejnym, z czym udało mi się zetknąć osobiście, jest świadomość i niechęć ludzi z firmy do działu IT ze względu na to, że nasza charakterystyka pracy, zarobki i indywidualne zasady bardzo często odbiegają od tego co mają wypracowane inne działy. Na pewno do trudniejszych wyzwań zaliczyć można ciągłą pogoń za zmieniającymi się trendami, technologiami, językami programowania i nowinkami technicznymi — bez tego łatwo zostać w tyle, a w tym zawodzie niestety pozostanie w tyle, oznacza bardzo często wypadnięcie z branży. Często jest to praca również po godzinach, ponieważ tutaj nie ma zasady „8 godzin i do domu”. 

Osobiście nazywam to stylem życia — coś na wzór sportowców.

Co sprawia, że czerpie Pan satysfakcję ze swojej pracy?

Komputery i technologia to moje hobby, było nim odkąd, pamiętam, więc każdy dzień pracy jest dla mnie nową ekscytującą przygodą.

W ostatnim czasie zmiany postrzegania programistów przez normalnych ludzi i uczynienie tego zawodu następnym prawnikiem czy lekarzem również pomaga w czerpaniu satysfakcji z każdego dnia, ponieważ odczuwam często realną siłę i wpływ na nasz codzienny świat — świat, w którym żyjemy.

Jak każde dziecko marzyłem, żeby zmieniać świat na lepsze — tutaj robię to każdego dnia 🙂

Dodatkowo mogę powiedzieć, że bardzo wysokie zarobki pozwalają mi na dostatnie życie, co też na pewno przekłada się na chęć działania dalej i ciągłego rozwoju.

Chociaż jak wiadomo — pieniądze i dobra materialne nie są najważniejsze — ja nazywam to efektem ubocznym rozwijania swojej pasji 🙂

Jaka książkę poleciłby Pan naszym czytelnikom jako „must have” i dlaczego to właśnie ta książka?

Jest wiele książek, które mógłbym polecić czytelnikom, ale tak naprawdę języków programowania jest wiele i ciągle się one zmieniają więc moje rekomendacje za rok, dwa mogą nic już nie wnosić.

Mimo wszystko na ten moment poleciłbym wszystkie książki serii „Head First” (Rusz Głową), ponieważ zawierają one nie tylko merytoryczną wiedzę podaną w komiksowy i łatwy sposób, ale także uczą one myślenia programisty, które jest tutaj kluczowe. Najlepszymi programistami nie są ludzie, którzy wiedzą wszystko tylko ludzie potrafiący szybko rozwiązywać dane problemy — w dzisiejszym świecie znalezienie informacji jest dziecinnie proste — wystarczy wiedzieć co chcemy wyszukać.

Tak więc moja ulubiona lista, którą zawsze polecam swoim uczniom to:

  • Rusz Głową (seria)wydawnictwa O`REILLY
  • Piękny Kod wydawnictwa Helion
  • Wzorce Projektowe od Aleksander Shvets 
  • Rusz Głową Algebra wydawnictwa O`REILLY

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Wpisz nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z odnośnikiem do ustawienia nowego hasła.